Kapliczka Szczęśliwych Powrotów jest nie tylko ważnym miejscem kultu, ale także symbolem bieszczadzkiej tradycji i historii. Legendy, które ją otaczają, są żywym przykładem tego, jak ludzie potrafią łączyć wiarę z codziennym życiem. Każda z opowieści przypomina nam, że w trudnych chwilach warto mieć nadzieję i wiarę w lepsze jutro.
Legendy o Kapliczce Szczęśliwych Powrotów
Bieszczady, z ich mistycznym urokiem, malowniczymi krajobrazami i głębokimi lasami, są nie tylko miejscem wspaniałych wędrówek, ale także skarbnicą legend, które przenoszą nas w odległe czasy. Jednym z takich niezwykłych miejsc jest Kapliczka Szczęśliwych Powrotów, której historia jest owiana tajemnicą i magią. Nikt nie zna dokładnej daty jej powstania. Kilka legend przybliża nas do zrozumienia, dlaczego to miejsce stało się tak ważne dla lokalnej społeczności i turystów. Przybliżę Wam trzy opowieści związane z tym niezwykłym miejscem, które nie tylko wzbogacają jego historię, ale także dodają mu aurę mistycyzmu.
1. Kapliczka Szczęśliwych Powrotów – Pan i Woźnica
We wsi Polanki, malowniczo usytuowanej wśród górskich szczytów, przy głównej drodze łączącej Buk i Terkę, stoi niezwykła kapliczka. Wznosi się majestatycznie nad wysoką skarpą, z której spadają strome zbocza w kierunku rzeki Solinki. To miejsce, pełne magii i tajemnic, jest owiane legendami, z których jedna szczególnie wyróżnia się w pamięci mieszkańców. Historia ta sięga roku 1896, a jej bohaterem jest Michał Krajewski, dziedzic okolicznych ziem.
Michał Krajewski i jego podróż
Michał Krajewski był człowiekiem o wielkim sercu, znanym z hojności i oddania dla lokalnej społeczności. Jego majątek obejmował rozległe tereny, a mieszkańcy wsi często korzystali z jego pomocy. Pewnego słonecznego dnia, postanowił on udać się do Cisnej, a w podróż zabrał ze sobą swojego zaufanego woźnicę. Droga, którą podróżowali, była malownicza, otoczona bujnymi lasami i zapierającymi dech w piersiach widokami na okoliczne wzgórza. Czas mijał w miłej atmosferze, a po udanym targu, postanowili uczcić ten dzień suto zakrapianym posiłkiem. Wszyscy goście byli w doskonałych humorach, a pan dziedzic cieszył się z pomyślnego zakończenia interesów.

Droga, którą podążał Michał, była znana z niebezpieczeństw. Strome zbocza, które opadały w kierunku rzeki, były często świadkiem tragicznych wypadków. Mimo to, Michał jechał spokojnie, rozmyślając o sprawach, które go nurtowały. Nagle, w mroku nocy, jego konie spłoszyły się, a bryczka zaczęła niebezpiecznie zjeżdżać w stronę urwiska.
Przeżycie i wdzięczność
W tej dramatycznej chwili, serce Michała zabiło szybciej. Woźnica, z pełnym zapałem, próbował uspokoić konie, ale te, przerażone i dzikie, wciąż szły w dół. Michał w ostatniej chwili złapał się poręczy bryczki, a jego umysł wypełnił strach. Na szczęście, w wyniku niespodziewanego zbiegu okoliczności, bryczka zatrzymała się tuż przed krawędzią urwiska. Dzięki temu obaj mężczyźni wyszli z tego niebezpiecznego incydentu bez szwanku.
To ocalenie wywarło na Michale ogromne wrażenie. Wdzięczny za to, że los pozwolił mu wrócić do domu, postanowił uczcić swoje przeżycie w sposób, który z pewnością zapadnie w pamięć nie tylko jemu, ale także przyszłym pokoleniom. Michał zadecydował o wybudowaniu kapliczki w miejscu, gdzie doszło do wypadku. Chciał, aby to miejsce stało się symbolem ocalenia i bożej opatrzności.
Budowa kapliczki
Budowa kapliczki rozpoczęła się niedługo po dramatycznym incydencie. Michał zlecił architektowi zaprojektowanie budowli, która miałaby być jednocześnie skromna i majestatyczna. Prace budowlane trwały kilka miesięcy, a mieszkańcy Polanek z chęcią angażowali się w pomoc, dostarczając materiały i pracując przy budowie.

Kapliczka została ukończona w 1897 roku, a w dniu jej poświęcenia zorganizowano uroczystość. Mieszkańcy zebrali się, aby uczcić pamięć o wydarzeniu, które na zawsze zmieniło życie Michała Krajewskiego. W modlitwie dziękowali za ocalenie, a kapliczka stała się miejscem spotkań i refleksji dla lokalnej społeczności.
Legendy i wierzenia
Z biegiem lat kapliczka szczęśliwego powrotu zyskała status miejsca kultu. Mieszkańcy Polanek zaczęli przychodzić do niej nie tylko w celach modlitewnych, ale także po to, by składać podziękowania za ocalenie ich bliskich. Wierzono, że kapliczka ma moc ochrony podróżnych i zapewnienia im bezpiecznego powrotu do domu.
Pojawiły się różne legendy związane z kapliczką. Jedna z nich mówi o tym, że każdy, kto odwiedził to miejsce z czystym sercem, mógł liczyć na szczęśliwy powrót z każdej podróży. Inna legenda głosi, że nocą, w blasku księżyca, można dostrzec ducha Michała Krajewskiego, który strzeże kapliczki i modli się za bezpieczeństwo wszystkich podróżnych.
Kapliczka Szczęśliwych Powrotów w życiu społeczności
Kapliczka stała się nie tylko symbolem ocalenia, ale również miejscem, które jednoczyło społeczność. Co roku, w rocznicę poświęcenia kapliczki, mieszkańcy organizowali festyn, podczas którego wspólnie modlili się, dzielili się opowieściami i wspominali tych, którzy odeszli. Dzieci uczyły się o historii swojej wsi, a starsi opowiadali o wydarzeniach, które miały miejsce w przeszłości.
Z biegiem lat kapliczka przeszła niewielkie modernizacje, ale jej duch pozostał nienaruszony. Mieszkańcy dbali o to miejsce, regularnie je sprzątając i dekorując kwiatami. Kapliczka stała się także celem pielgrzymek dla turystów, którzy pragnęli poczuć magię tego miejsca i poznać historię Michała Krajewskiego.

Kapliczka szczęśliwego powrotu w Polankach to nie tylko budowla, ale prawdziwy pomnik ludzkiej odwagi, wdzięczności i nadziei. Historia Michała Krajewskiego, który w dramatycznej chwili postanowił uczcić swoje ocalenie, stała się inspiracją dla wielu. Kapliczka, stojąca nad skarpą opadającą do Solinki, jest nie tylko miejscem modlitwy, ale także symbolem jedności społeczności i siły tradycji. Każdy, kto odwiedza to miejsce, ma szansę poczuć magię historii, która trwa i przypomina, że najważniejsze w życiu są chwile, które spędzamy z bliskimi, a także wdzięczność za każdy bezpieczny powrót do domu.
2. Kapliczka Szczęśliwych Powrotów – Cudowna Ikona
Kapliczka Szczęśliwego Powrotu stoi majestatycznie na wysokiej skarpie wznoszącej się nad rzeką Solinką. Jej historia sięga czasów, gdy w tej okolicy miały miejsce niezwykłe wydarzenia.
Kapliczka nie powstała z przypadku. Związana jest z legendą, która narodziła się wiele lat temu, w czasach, gdy w okolicy Łopienki odkryto cudowną ikonę. Ikona ta była nazywana „Cudowną Matką” i wkrótce stała się obiektem kultu. Ludzie przybywali z różnych stron, aby oddać jej cześć, modlić się o zdrowie i szczęście. Wkrótce postanowiono, że ikona powinna być przeniesiona do cerkwi w Wołkowyji, aby mogła być czczona przez jeszcze większą liczbę wiernych.
Wóz, na którym przewożono ikonę, był ciągnięty przez potężne woły. Mieszkańcy wsi, pełni nadziei na błogosławieństwo, towarzyszyli temu niezwykłemu wydarzeniu. W ich sercach tliła się radość i wiara w cuda. Jednak, kiedy wóz zbliżył się do miejsca, w którym dziś stoi kapliczka, woły nagle zatrzymały się w miejscu, jakby zaczarowane. Pomimo prób przekonywania, nie chciały ruszyć dalej. Dzieci, dorośli, a nawet starsi mężczyźni, którzy znali te zwierzęta od lat, byli zaskoczeni. Ich determinacja była niezłomna.
Znak z Nieba
To niezwykłe zdarzenie zaczęło krążyć w opowieściach wśród mieszkańców. Część z nich zaczęła dostrzegać w tym znak z nieba. Wierzyli, że to miejsce ma szczególne znaczenie, a ikona, którą przewożono, była objawieniem. W obliczu tak wymownego wydarzenia, mieszkańcy postanowili wznieść kapliczkę, aby uczcić zarówno niecodzienną sytuację, jak i cudowną ikonę, która przyciągnęła ich uwagę.

Budowa kapliczki rozpoczęła się wkrótce po tym, jak woły odmówiły posłuszeństwa. Mieszkańcy Polanek, zjednoczeni wokół wspólnego celu, przystąpili do pracy. Z materiałów, które pozyskali z pobliskich lasów i z rzeki, stworzyli mały, ale urokliwy obiekt sakralny, który stał się miejscem modlitwy i refleksji. Kapliczka była skromna, ale jej symbolika była ogromna. Została poświęcona nie tylko Matce Bożej, ale także wszystkim, którzy wracali do swoich domów po długiej wędrówce.
Miejsce Modlitwy
Z biegiem lat kapliczka Szczęśliwego Powrotu stała się miejscem, gdzie lokalni mieszkańcy przystawali, aby modlić się i prosić o błogosławieństwo. Każdy, kto przechodził w pobliżu, zatrzymywał się na chwilę, by zapalić świecę, złożyć kwiaty lub po prostu pomodlić się w ciszy. To miejsce stało się symbolem nadziei i wiary w cuda.
W miarę upływu czasu, legenda kapliczki rozprzestrzeniła się poza granice Polanek. Ludzie zaczęli przyjeżdżać z różnych zakątków kraju, aby doświadczyć magii tego miejsca. Historie o szczęśliwych powrotach, które miały miejsce po modlitwach w kapliczce, krążyły wśród mieszkańców. Każdy, kto wracał do domu w zdrowiu i szczęściu, dzielił się swoją historią, co przyciągało jeszcze więcej pielgrzymów.
Cudowne Wydarzenia
Z biegiem lat, kapliczka stała się świadkiem wielu niezwykłych wydarzeń. Ludzie przybywali, aby dzielić się swoimi historiami, a niektórzy przynosili ze sobą prośby o pomoc w trudnych sytuacjach życiowych. Wiele z tych modlitw miało swoje spełnienie, co tylko potwierdzało siłę miejsca. Warto wspomnieć o historii pewnej kobiety, która przyjechała z daleka, by prosić o zdrowie dla swojej chorej córki. Po modlitwie w kapliczce, dziewczynka zaczęła wracać do zdrowia, a matka była przekonana, że to dzięki cudownemu wstawiennictwu Matki Bożej.
Innym razem, pewien mężczyzna, który wyruszył w podróż w góry, postanowił zatrzymać się przy kapliczce, aby podziękować za szczęśliwy powrót z trudnej wyprawy. Jego historia stała się inspiracją dla innych, którzy również pragnęli podziękować za swoje błogosławieństwa.
Kapliczka Szczęśliwych Powrotów Dziś
Dziś kapliczka Szczęśliwego Powrotu jest nie tylko miejscem modlitwy, ale także atrakcją turystyczną, która przyciąga miłośników historii i kultury. W okolicy organizowane są różne wydarzenia, takie jak msze, procesje czy festyny, które integrują lokalną społeczność. Mieszkańcy Polanek dbają o kapliczkę, regularnie ją odnawiając i otaczając troską. Każdego roku, w dniu poświęconym Matce Bożej, odbywa się uroczystość, która przyciąga tłumy ludzi.

Kapliczka stała się także miejscem spotkań dla rodzin, które przyjeżdżają tu z dziećmi, aby pokazać im to niezwykłe miejsce i opowiedzieć historie, które związane są z ich przodkami. Dzieci słuchają z zapartym tchem opowieści o cudach i niezwykłych wydarzeniach, które miały miejsce w tym miejscu, a ich wyobraźnia wypełnia się obrazami matki, która czuwa nad nimi.
Wspomniana historia kapliczki Szczęśliwego Powrotu to nie tylko opowieść o religijnej wierze ludzi, ale także o ich kulturze, tradycji i sile wspólnoty. To miejsce, które łączy pokolenia, przypominając o sile modlitwy i nadziei. Każdy, kto odwiedza Polanki, ma okazję doświadczyć tej magii na własnej skórze. Kapliczka, stojąc od lat na skarpie nad Solinką, jest świadkiem nie tylko wydarzeń z przeszłości, ale także teraźniejszości, w której wciąż tli się wiara w cuda.
Kapliczka Szczęśliwego Powrotu to nie tylko budowla, ale symbol, który przypomina, że w każdej trudnej chwili można znaleźć pocieszenie i wsparcie, a także, że szczęśliwy powrót do domu jest możliwy dzięki sile wiary i miłości, które łączą ludzi.
3. Kapliczka Szczęśliwych Powrotów – Tragiczny Wypadek Woźnicy Kubika
W sercu Bieszczad, w malowniczej wsi Polanki, przy głównej drodze łączącej Buk i Terka, znajduje się tajemnicza kapliczka, znana lokalnie jako „Kibakowa Kapliczka”. Stoi ona majestatycznie na wysokiej skarpie, z której wzrok przyciąga majestatyczny widok na rzekę Solinkę. Inna historia tej kapliczki jest nie tylko opowieścią o wierze, ale także o ludzkiej determinacji i szczęściu w obliczu niebezpieczeństwa. Warto przyjrzeć się bliżej wydarzeniom, które doprowadziły do jej powstania oraz legendom, które przez lata otoczyły to miejsce.
Kibakowa Kapliczka – Historia Szczęśliwego Powrotu
Aby zrozumieć, jak powstała Kibakowa Kapliczka, musimy cofnąć się do roku 1848. W Polsce, jak w wielu częściach Europy, panowały napięcia związane z dążeniem do niepodległości. Węgierskie powstanie narodowe wzbudzało emocje i nadzieje, ale także przerażenie wśród władz. W tym kontekście, na wąskich, krętych drogach Bieszczad, woźnica o imieniu Kibak wyruszył z Jaworca do Polanek. Jego wóz, pełen towarów, miał dostarczyć nie tylko dobra, ale również nadzieję na lepsze jutro.

Podczas gdy Kibak podróżował, w okolicy krążyły oddziały wojsk rosyjskich, które miały na celu stłumienie węgierskiego zrywu. W momencie, gdy woźnica dotarł do wąskiego odcinka drogi, napotkał na przeszkodę, która mogła zakończyć jego życie. Z naprzeciwka nadciągał oddział żołnierzy, a sytuacja nabrała dramatyzmu. Wąska droga nad urwiskiem nie dawała możliwości manewru. Żołnierze postanowili, że jedynym sposobem na ominięcie wozu Kibaka będzie przesunięcie go na brzeg skarpy.
Cudowna Ucieczka
W momencie, gdy żołnierze zaczęli popychać wóz, wydarzyło się coś niespodziewanego. Z nagłym trzaskiem, koła wozu zsunęły się z krawędzi skarpy, a cały pojazd runął w dół, z impetem uderzając o kamienie rzeki Solinki. Kibak, który w ostatniej chwili odskoczył w bok, cudem uniknął śmierci. Jego serce biło szybko, a w myślach krążyły obrazy śmierci i tragedii.
Zaraz po zdarzeniu, gdy emocje opadły, a Kibak zdołał zebrać myśli, poczuł, że musi uczcić to, co się wydarzyło. W miejscu, gdzie wóz runął, postanowił zbudować kapliczkę, która nie tylko będzie przypominać o tym dramatycznym incydencie, ale także stanie się symbolem szczęśliwego powrotu i cudownej ucieczki. Kapliczka miała być miejscem, w którym każdy mógłby pomodlić się o bezpieczeństwo i opiekę.
Budowa Kapliczki
Budowa kapliczki rozpoczęła się wkrótce po tym tragicznym wydarzeniu. Kibak, znany w okolicy jako człowiek o wielkiej wierze, nie szczędził sił i środków, aby stworzyć miejsce, które będzie świadectwem jego przeżyć. Z pomocą lokalnych mieszkańców, zebrano kamienie i drewno, które posłużyły do wzniesienia niewielkiej, ale solidnej budowli. Kapliczka zyskała prostą formę, ale jej symbolika była ogromna.

Z czasem, do kapliczki zaczęli przybywać nie tylko mieszkańcy Polanek, ale także turyści z różnych zakątków Polski i świata. Każdy z nich chciał zobaczyć to niezwykłe miejsce, gdzie historia ożywała, a wiara w cuda nabierała realnych kształtów. Wewnątrz kapliczki umieszczono małą karteczkę z wierszem Pani Wiesławy Kwinto-Koczan, który stał się nieodłącznym elementem tego miejsca. Wiersz opowiadał o szczęściu, nadziei i cudownych powrotach, co idealnie wpisywało się w historię Kibaka.
Legendy i Opowieści
Kibakowa Kapliczka stała się nie tylko miejscem modlitwy, ale także punktem, wokół którego narosło wiele legend i opowieści. Mieszkańcy Polanek przekazywali sobie historie o cudach, jakie miały miejsce w tym miejscu. Niektórzy twierdzili, że kapliczka ma magiczną moc, a modlitwy wypowiadane w jej wnętrzu zawsze były wysłuchiwane. Inni opowiadali o tajemniczych zjawiskach, które miały miejsce w okolicy, twierdząc, że to zasługa boskiej opieki nad tym miejscem.
W ciągu lat, Kibakowa Kapliczka stała się także miejscem spotkań, gdzie lokalna społeczność mogła się gromadzić, dzielić swoimi radościami i smutkami, a także wspólnie modlić się o lepsze jutro. Kapliczka zyskała reputację miejsca, gdzie można znaleźć spokój i ukojenie, a jej obecność wzmacniała poczucie wspólnoty wśród mieszkańców.
Współczesność
Dziś Kibakowa Kapliczka jest popularnym punktem turystycznym, do którego przybywają nie tylko turyści, ale także pielgrzymi. Miejsce to jest często odwiedzane przez osoby poszukujące spokoju, a także tych, którzy pragną oddać hołd historii i tradycji. Kapliczka, stojąc nad skarpą, przypomina o sile ludzkiego ducha, wierze i nadziei, które przetrwały przez lata.
Dzięki zaangażowaniu lokalnych mieszkańców, kapliczka jest regularnie konserwowana i pielęgnowana. Co roku odbywają się w jej okolicy uroczystości, które przyciągają rzesze ludzi. Mieszkańcy Polanek wciąż opowiadają historię Kibaka i jego cudownej ucieczki, dbając o to, aby pamięć o tym wydarzeniu nigdy nie przeminęła.

Kibakowa Kapliczka to nie tylko budowla z kamienia i drewna, ale przede wszystkim symbol szczęśliwego powrotu, wiary i nadziei. Jej historia, oparta na prawdziwych wydarzeniach, pokazuje, jak w obliczu niebezpieczeństwa można odnaleźć siłę do przetrwania i tworzenia miejsca, które łączy ludzi w modlitwie i refleksji. Współczesne pokolenia, odwiedzając to niezwykłe miejsce, mogą poczuć magię Bieszczad, a także zrozumieć, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci o przeszłości. Kibakowa Kapliczka stoi tam nie tylko jako ślad historii, ale także jako dowód na to, że w najciemniejszych chwilach zawsze można znaleźć światło.
Kapliczka Szczęśliwych Powrotów dzisiaj
Od samego początku swojego istnienia, kapliczka cieszyła się ogromnym uznaniem wśród lokalnej społeczności. Ludzie, zmierzając do cudownego obrazu Matki Boskiej Łopieńskiej, zatrzymywali się tutaj, by zanurzyć się w modlitwie o szczęśliwy powrót do domu. To miejsce, choć w przeszłości doświadczyło okresów zapomnienia, nigdy nie zostało całkowicie opuszczone. Nawet w czasach, gdy mieszkańcy zostali wysiedleni, zawsze znalazł się ktoś, kto z troską podjął się jej renowacji.
Kapliczka jest świadkiem wielu ludzkich historii. W jej pobliżu można dostrzec liczne znicze oraz różańce, które są wyrazem wdzięczności i próśb kierowanych do niebios. Warto zwrócić uwagę na wiersz Wiesławy Kwinto-Koczan pt. „Kapliczka Szczęśliwego Powrotu”, który dodatkowo podkreśla duchowy wymiar tego miejsca.
Każdego dnia, w kapliczce zapalane są nowe świeczki, a obdarowywanie darami stanowi materialny symbol modlitw podróżnych i miejscowych. To właśnie tutaj, w wyjątkowej atmosferze, pielgrzymi i turyści odnajdują spokój oraz czas na refleksję. Wielu z nich twierdzi, że to miejsce stwarza niepowtarzalny nastrój do modlitwy, a niektórzy wracają, by dziękować za łaski, które udało im się wymodlić.

Wielu odwiedzających przybywa tam z nadzieją na szczęśliwy powrót do domu. Kapliczka stała się nie tylko miejscem kultu, ale także symbolem bieszczadzkiej gościnności i siły ludzkiej wiary. Ludzie modlą się, składają ofiary, a niektórzy zostawiają na miejscu małe znaki wdzięczności za szczęśliwe powroty z podróży.
Dlaczego warto odwiedzić kapliczkę?
Odwiedzając Kapliczkę Szczęśliwych Powrotów, możemy nie tylko zaznać ciszy i spokoju, ale także poczuć ducha historii, który przenika to miejsce. Każda z legend, związana z kapliczką, przypomina nam o potędze woli, nadziei i wdzięczności. W czasach, gdy życie staje się coraz bardziej złożone, a ludzie często gubią sens i cel, odwiedziny w tym miejscu mogą być inspirujące.
Kapliczka jest również świetnym punktem wypadowym do dalszej eksploracji okolicznych szlaków turystycznych. Bieszczady oferują niezliczone możliwości wędrówek, a każdy krok może prowadzić do odkrywania kolejnych tajemnic i legend. Zatrzymując się przy kapliczce, możemy na chwilę oderwać się od codzienności, skupić się na swoich myślach i modlitwach oraz na nowo zdefiniować swoje cele i marzenia.
Kapliczka Szczęśliwego Powrotu to nie tylko obiekt sakralny, ale także miejsce, gdzie splatają się losy ludzi w poszukiwaniu nadziei i bezpieczeństwa. Każdy, kto przechodzi obok, ma możliwość zatrzymania się na chwilę, zapalenia świeczki i złożenia ofiary w intencji szczęśliwego powrotu do domu. W ten sposób kapliczka staje się nie tylko miejscem modlitwy, ale także symbolem bieszczadzkiej gościnności i pamięci o tych, którzy tędy przeszli.
Współczesne znaczenie kapliczki
Dziś Kapliczka Szczęśliwego Powrotu jest nie tylko świadkiem historii, ale także symbolem nadziei i wiary w lepsze jutro. Mimo upływu lat, jej przesłanie pozostaje aktualne. W dzisiejszym świecie, w którym tak często zapominamy o wartościach, jakie niesie ze sobą wspólnota i wsparcie, kapliczka staje się przypomnieniem, że każdy z nas może być częścią czegoś większego.

Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego niezwykłego miejsca, aby poczuć jego magię i otaczać się pozytywną energią. Może to właśnie tam, w cieniu kapliczki, odnajdziemy szczęśliwy powrót do siebie i do swoich marzeń. Bieszczady zapraszają, a kapliczka czeka na tych, którzy pragną odkryć jej tajemnice.
Atrakcje w Bieszczadach i po sąsiedzku.
- Noclegi w Bieszczadach
- Fenomen Bieszczad
- Historia Zalewu Solińskiego
- Pies w Bieszczadach
- Pogoda w Bieszczadach
- Grzyby w Bieszczadach
- Wieża widokowa Holica
- Najdłuższa Tyrolka w Polsce
- Szlaki rowerowe w Bieszczadach
- Pijalnia Czekolady
- Tajemnicza Solina
- Cudowne Źródełko w Zwierzyniu
- Kamieniołom w Bóbrce
- Kolejka gondolowa w Solinie
- Zwiedzanie wnętrza Zapory w Solinie
- Zwiedzanie Zapory w Myczkowcach
- Drezyny rowerowe w Uhercach Mineralnych.
- Klasztor w Zagórzu
- Bieszczadzka Kolejka Leśna
- Bieszczadzkie Anioły
- Serce Bieszczad i jego romantyczna historia
- Bieszczadzkie Retorty
- Siekierezada w Cisnej
- Chatka Puchatka
- Szlaki turystyczne w Bieszczadach.
- Żubry w Mucznem
- Torfowiska w Tarnawie
- Koncerty w Bieszczadach
- Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego
- Jezioro Myczkowieckie
- Wędkowanie w Jeziorze Solińskim
- Legenda o Biesach i Czadach
- Park Gwiezdnego Nieba
- Jarmark Bożonarodzeniowy w Sanoku
- Bieszczady Kamery Live
- Grzane wino w Bieszczadach
- Jak zarezerwować domek w Bieszczadach?
- Rumunia z Bieszczaderem dzień 1
- Rumunia z Bieszczaderem dzień 2

Dobry nocleg w Bieszczadach? – zapraszam
Cześć jestem Ewa – zapraszam do moich domków.😀 Moi Goście cyklicznie do nas wracają przywożąc ze sobą kolejnych znajomych i rodzinę.
Nasze domki 🐈⬛ to więcej niż miejsce noclegowe – to gwarancja niezapomnianych wspomnień i relaksu w sercu Bieszczad.
Wybierając nasze domki 🐈⬛ nad Soliną, macie szansę na pełen relaks, przygodę oraz odnowienie zarówno ciała, jak i umysłu w jednym z najpiękniejszych zakątków Polski.
Może i Ty dołączysz do grona stałych bywalców?


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.