Moja Bieszczadzka Furia

Moja Bieszczadzka Furia czyli wyprawa, która porwie Cię w wir emocji, a jednocześnie pozwoli nacieszyć oczy najpiękniejszymi zakątkami Bieszczad. Poznaj Bieszczadzką Furię – najnowszą atrakcję nad Soliną! Sprawdź, dlaczego warto przejechać się kolejką górską w sercu Bieszczadów. Emocje, widoki i przygoda w jednym miejscu.

Moja Bieszczadzka Furia czyli wyprawa, która porwie Cię w wir emocji, a jednocześnie pozwoli nacieszyć oczy najpiękniejszymi zakątkami Bieszczad. Poznaj Bieszczadzką Furię – najnowszą atrakcję nad Soliną! Sprawdź, dlaczego warto przejechać się kolejką górską w sercu Bieszczadów. Emocje, widoki i przygoda w jednym miejscu.

Bieszczadzka Furia — brzmi tajemniczo, prawda? A jednak to nie literacka metafora, lecz realna przygoda, której doświadczyliśmy nad Soliną — w sercu Bieszczad, w Parku Rozrywki PKL Solina. To miejsce, gdzie cisza i dzikie piękno gór spotyka się z nowoczesną rozrywką i adrenaliną. Opowiem Wam tutaj o magii Soliny, historii nowej atrakcji, technicznych szczegółach, naszych wrażeniach, a przede wszystkim — dlaczego warto tam jechać.


Solina: perła Bieszczad, zapora, kolej gondolowa i Park Rozrywki

Zanim przeniesiemy się w wir Furii, warto poznać tło tego miejsca — Solinę i rozwijający się ośrodek PKL Solina.

Historia i znaczenie Soliny

Solina to jedno z najbardziej znanych miejsc w Bieszczadach. Charakterystyczny zbiornik wodny — Jezioro Solińskie — oraz monumentalna zapora przyciągają turystów od dziesięcioleci. Widoki zapory, wody i gór zawsze robią wrażenie. W ostatnich latach Solina dynamicznie się rozwija jako ośrodek turystyczny — dzięki m.in. inwestycjom PKL.

Kolej gondolowa na tle Zapory w Solinie.
Kolej gondolowa na tle Zapory w Solinie.

W 2022 roku oficjalnie otwarto ośrodek turystyczny PKL Solina, z kolejką gondolową nad zaporą oraz stacją wyjściową w Plaszy i stacją górną Jawor. (PKL Solina) To był kamień milowy: nagle Solina nie była już tylko „miejscem zapory i jeziora”, lecz ambitnym kompleksem turystycznym z wieloma atrakcjami.

Kolej gondolowa (widokowa) jest nowoczesnym elementem. Trasa ma długość około 1,5 km, gondole unoszą się nad zaporą, a panorama, jaką rozpościera się z trasy i ze stacji górnej, zapiera dech w piersiach. Jedną z technicznych ciekawostek jest także to, że podpora kolejki ma aż 75 m wysokości. Jest to najwyższa taka konstrukcja w Polsce.

Na górnej stacji znajduje się wieża widokowa z tarasem i skywalkiem (zewnętrzną kładką), a także przeszklona kawiarnia — idealne miejsce, by nacieszyć się panoramą i… złapać oddech przed kolejną aktywnością.

Ośrodek PKL Solina oferuje też strefę rozrywki — Park Rozrywki Tajemnicza Solina — z motywami legend bieszczadzkich, opowieściami o Biesach i Czadach oraz licznymi interaktywnymi instalacjami. W tej przestrzeni Bieszczady przestają być tylko krajobrazem — stają się opowieścią, którą można dotknąć.

Wejście do Parku Rozrywki Tajemnicza Solina na górze Jawor.
Wejście do Parku Rozrywki Tajemnicza Solina na górze Jawor.

Właśnie w tym kontekście narodziła się Bieszczadzka Furia — nowa atrakcja, która łączy prędkość, przyrodę, legendę i nowoczesną technologię.


Bieszczadzka Furia — technika, legenda, bezpieczeństwo

Oficjalne otwarcie i dane statystyczne

Zjeżdżalnia grawitacyjna „Bieszczadzka Furia” została udostępniona turystom od lipca 2025 roku. Oficjalne otwarcie (ceremonia) odbyło się 12 lipca 2025 r. Już w pierwszych tygodniach zyskała ogromną popularność. Według mediów PKL odnotowało ponad 60 000 przejazdów w krótkim czasie.

Ośrodek PKL Solina przyciągnął od początku funkcjonowania (razem z nowymi atrakcjami, w tym Bieszczadzkiej Furii) 2 miliony odwiedzających, co przekroczyło oczekiwania inwestorów i uczyniło Solinę „magnesem dla turystów”. Dla lokalnej społeczności to także duży impuls — wzrost liczby turystów przyczynia się do rozwoju handlu, gastronomii i lokalnych przedsiębiorstw.

Trasa, długość, widoki

Zjeżdżalnia ma ponad 580 metrów długości i prowadzi trasą zboczem Góry Jawor, z pięknym widokiem na Jezioro Solińskie. To nie jest prosty tor — trasa składa się z zakrętów, podjazdów, spadków — prawdziwa przygoda.

Widok, jaki rozpościera się wokół, jest jednym z głównych atutów: jezioro poniżej, góry po bokach, Światła dnia i ewentualnie zachodzące słońce — cały spektakl natury oglądany z pozycji rakiety.

Trasa Bieszczadzkiej Furii w Solinie składa się z zakrętów, podjazdów i spadków.
Trasa Bieszczadzkiej Furii w Solinie składa się z zakrętów, podjazdów i spadków.

Legendy i motywy bawialne

Bieszczadzka Furia nie jest zwykłą trasą — wkomponowano w nią opowieść: według niej zbudowali ją Czady — dobre duchy lasu z Parku Rozrywki Tajemnicza Solina — przy pomocy pradawnego węża Eskulapa. To dzięki nim powstał kręty tor, który wskrzesza w ludziach poczucie wolności, zabawy i kontaktu z naturą.

Bolidy, którymi zjeżdżają odwiedzający, zostały zainspirowane trzema żywiołami: Ogniem, Wichrem i Burzą — co dodaje magii każdemu przejazdowi. Każdy zjazd może być inną „przygodą żywiołów”.

Bezpieczeństwo i rozwiązania techniczne

Bezpieczeństwo było kluczowe przy projektowaniu Bieszczadzkiej Furii.

  • Prędkość: maksymalna prędkość zjazdu to 40 km/h, a jej przekroczenie uniemożliwia automatyczny ogranicznik.
  • Minimalna prędkość: pojazdy muszą utrzymywać prędkość co najmniej 1–3 m/s (zależnie od nachylenia) — to zapewnia płynny zjazd i stabilność nawet przy łagodniejszych fragmentach.
  • Elektrozamki: bolidy są wyposażone w systemy blokowania odpięcia pasów (zarówno w trakcie zjazdu, jak i w trakcie wjazdu).
  • Systemy automatyczne i czujniki: tor działa na zasadzie „prądów wirowych” — bez tarcia, co oznacza, że nawet przy deszczu hamowanie i kontrola są płynne i bezpieczne. Dodatkowo czujniki monitorują odległość między pojazdami i dostosowują tempo jazdy, zapobiegając kolizjom.
  • Wymiary i udogodnienia: bolidy są przestronne, komfortowe, wyposażone w oświetlenie z przodu i z tyłu (dla lepszej widoczności, zwłaszcza w gorszych warunkach).
  • Obciążenie maksymalne: maksymalna masa ładunku (łączna masa osób) nie może przekroczyć 150 kg.
Bolidy Bieszczadzkiej Furii, którymi zjeżdżają odwiedzający, zostały zainspirowane trzema żywiołami: Ogniem, Wichrem i Burzą
Bolidy Bieszczadzkiej Furii, którymi zjeżdżają odwiedzający, zostały zainspirowane trzema żywiołami: Ogniem, Wichrem i Burzą

Tor i system sterowania zostały zaprojektowane tak, by działały cały rok (czyli nie tylko w sezonie letnim).

Kto może skorzystać? Wiek, wzrost, zasady regulaminu

  • Dzieci od 3 roku życia mogą korzystać z atrakcji pod opieką osoby dorosłej.
  • Samodzielnie mogą jeździć osoby, które ukończyły 8 lat i mają co najmniej 135 cm wzrostu.
  • Dziecko (3–7 lat) z dorosłym — muszą siedzieć z przodu (dziecko) i dorosły z tyłu — dedykowany bilet dorosły + dziecko.
  • Zakaz samodzielnego korzystania przez dzieci poniżej 8 lat.
  • Sprzedaż biletów odbywa się wyłącznie na miejscu, w kasie zjeżdżalni.

Cennik:

  • 1 przejazd: 25 zł dla osoby dorosłej / dziecka powyżej 8 lat (lub osoba dorosła)
  • Wariant dorosły + dziecko 3–8 lat: 35 zł
  • Pakiet 3 przejazdów: 59 zł (solo) / 89 zł (rodzinny)
  • Pakiet 5 przejazdów: 89 zł (solo) / 139 zł (rodzinny)

To rozsądna skala cenowa, zwłaszcza biorąc pod uwagę długość trasy, bezpieczeństwo i prestiż lokalizacji.

Pamiętajcie, że są to obecne ceny i jak to w życiu bywa mogą ulec zmianie:)


Nasz pobyt nad Soliną i zjazd Furią — relacja osobista

Cóż, teraz pora na moją relację — co poczuliśmy, jak to wyglądało „od środka”.

Przyjazd i pierwsze wrażenia

Do Soliny dotarliśmy rankiem, kiedy mgiełka jeszcze opadała z gór, a woda jeziora migotała w porannym świetle. Już widok kolejki gondolowej i stacji PKL budził podekscytowanie — budynki stacji, konstrukcje linowe, gondole zaczynające wznosić się nad zaporą… To zwiastowało to, co miało nadejść.

Park Rozrywki Tajemnicza Solina przywitał nas baśniową atmosferą: ścieżki opowiadane legendami o Biesach i Czadach, elementy artystyczne w stylu leśnych duchów, drobne instalacje dla dzieci. Spacerując tą częścią czuło się, że to nie tylko park — to narracja.

Kolej gondolowa PKL Solina nad zaporą w Solinie
Kolej gondolowa PKL Solina nad zaporą w Solinie

Najpierw zdecydowaliśmy się na przejazd kolejką gondolową — trasa nad zaporą, przez lasy, z panoramą jeziora. Wysokość i perspektywa robiły wrażenie — to był „przedsmak” widoków, które potem towarzyszyły nam podczas zjazdu na Bieszczadzkiej Furii.

Stacja górna Jawor okazała się być idealnym miejscem odpoczynku: kawiarnia z przeszklonymi ścianami, tarasy widokowe, skywalk — punkt, z którego można objąć wzrokiem całą dolinę Soliny.

Tam też zlokalizowana jest stacja Bieszczdzkiej Furi — miejsce startu. Oczekiwanie, krótka instrukcja, chwila napięcia i… wsiadamy do bolidów.

Zjazd Bieszczadzką Furią

Moment startu był… zupełnym zaskoczeniem. Siedząc w bolidzie, czułam jak coś ciągnie mnie do tyłu — pierwszy impuls, lekkie podniesienie i rozpęd. W jednej chwili byłam w ruchu.

Tor okazał się bardziej zróżnicowany, niż to sobie wyobrażałam — zakręty przeplatały się z fragmentami szybkimi, łagodnymi, dynamicznymi. Czułam pod sobą siłę grawitacji, podmuchy powietrza, zmianę perspektywy — raz lasy, raz jezioro, raz zbocze góry.

Widok: zapierał dech. Jezioro jak szkło, góry jak ramy, a ja w bolidzie, niczym bohater filmu akcji, przecinający przestrzeń. Gdy mijaliśmy zakręt, a z jednej strony błyszczała tafla wody — to momenty, które zapadają w pamięć.

Bieszczadzka Furia to symbol nowych Bieszczadów – regionu, który nie zatracił swojego charakteru, a jednocześnie odważnie się rozwija.
Bieszczadzka Furia to symbol nowych Bieszczadów – regionu, który nie zatracił swojego charakteru, a jednocześnie odważnie się rozwija.

Zjazd trwał kilkadziesiąt sekund, ale wydawało się, jakby czas się rozciągnął. Pojawiała się w głowie lekka wibracja emocji: radość, ekscytacja, odrobina napięcia. A potem — dotarcie do końca.

Po zjeździe serce biło nieco szybciej, uśmiech sam zagościł na twarzy, a ja już wiedziałam — chcę drugi przejazd.

Rozmawialiśmy potem z innymi turystami — większość osób wychodziła z bolidów z błyskiem w oku, rozmawiała z podekscytowaniem o trasie, komentowała widoki i konstrukcję.

Dodatkowe atrakcje, odpoczynek i infrastruktura

Po Bieszczadzkiej Furii zrobiliśmy sobie krótki spacer po parku rozrywki Tajemnicza Solina, skorzystaliśmy z kawiarni na górnej stacji, z tarasów widokowych, zahaczyliśmy o skywalk. To były momenty na złapanie oddechu, spojrzenie wokół i ponowne docenienie miejsca.

Karczma Jawor, która mieści się w kompleksie PKL Solina, to świetne miejsce na zakończenie dnia. Serwują tam dania kuchni łemkowsko-bojkowskiej, przygotowywane z lokalnych składników — idealne, by napić się czegoś ciepłego i poczuć regionalny klimat po emocjonującym dniu. (PKL Solina)

W ciągu dnia mieliśmy okazję zobaczyć wiele rodzin z dziećmi, zorganizowane grupy turystów, pary — wszyscy korzystali z kolejki, zwiedzali park, czekając na kolejny zjazd Bieszczadzką Furią. To wszystko sprawiało wrażenie, że Solina tętni życiem, ale w sposób nienachalny — przyjazny i inspirujący.

Moment startu Bieszczadzkiej Furii na tle cudownego krajobrazu zielonych wzgórz nad Soliną.
Moment startu Bieszczadzkiej Furii na tle cudownego krajobrazu zielonych wzgórz nad Soliną.


Ciekawostki i fakty warte podkreślenia

  • Atrakcja Bieszczadzka Furia stanowi integralną część Parku Rozrywki Tajemnicza Solina, który opiera się na motywach lokalnych legend o Biesach i Czadach.
  • Już w krótkim czasie od otwarcia liczba przejazdów przekroczyła 60 000, co świadczy o ogromnej popularności.
  • Ośrodek PKL Solina przyciągnął łącznie 2 miliony odwiedzających od momentu otwarcia kompleksu (wraz z nowymi atrakcjami).
  • Kolej gondolowa PKL Solina zabudowana nad zaporą to jeden z najbardziej nowoczesnych systemów tego typu w Polsce, z najwyższą podporą o wysokości 75 m.
  • Bolidy zjeżdżalni zostały zainspirowane trzema żywiołami (Ogniem, Wichrem, Burzą) dodają aspekt tematyczny i symboliczny do każdego przejazdu.
  • System „prądów wirowych” (bez tarcia) sprawia, że zjazd działa bezpiecznie również przy deszczu, a czujniki monitorujące odległości między bolidami zapobiegają kolizjom.
  • Pokonanie całej trasy to moment pełen adrenaliny, ale dzięki nowoczesnej technologii i regulacjom nie trzeba się obawiać o bezpieczeństwo.
  • Możliwość korzystania z atrakcji przez cały rok (całoroczny charakter zjeżdżalni).
  • W Parku Rozrywki Tajemnicza Solina na co dzień można spotkać motywy legend (Czady, Biesy), co sprawia, że cały kompleks ma nieco bajkowy charakter.
Atrakcja Bieszczadzka Furia stanowi integralną część Parku Rozrywki Tajemnicza Solina, który opiera się na motywach lokalnych legend o Biesach i Czadach.
Atrakcja Bieszczadzka Furia stanowi integralną część Parku Rozrywki Tajemnicza Solina, który opiera się na motywach lokalnych legend o Biesach i Czadach.

Jak zaplanować wizytę na Bieszczadzkiej Furii w Solinie?

Jeśli planujesz odwiedzić Solinę i Bieszczadzką Furię, oto kilka praktycznych wskazówek:

  1. Godziny działania i sezon
    Zjeżdżalnia działa od 2 lipca 2025 roku. Warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia — mogą być sezonowe.
    W sezonie letnim wiele atrakcji działa w pełnym wymiarze, zimą mogą być ograniczenia — mimo że Furia została zaprojektowana na cały rok.
  2. Zakupy biletów
    Bilety na zjeżdżalnię kupuje się wyłącznie na miejscu, w kasie urządzenia.
    Warto mieć drobne środki (gotówka / karta) — unikać kolejek w godzinach szczytu.
    Rozważ pakiety (3 lub 5 przejazdów) — są opłacalne, jeśli planujesz powtórki.
  3. Wymagania wiekowe i wzrostowe
    Jeśli podróżujesz z dziećmi:
  • Powyżej 8 lat i 135 cm wzrostu — mogą jeździć samodzielnie.
  • Młodsze dzieci (3–7 lat) muszą jeździć z dorosłym.
  • Sprawdź warunki regulaminowe przed wizytą — warto znać je z wyprzedzeniem.

4. Dobór pory dnia
Wczesny poranek lub późne popołudnie mogą być najlepsze, by uniknąć tłumów, lepiej wykorzystać światło i komfort.
Pogoda: w słoneczne dni widoki są spektakularne. Przy pochmurnej aurze nieco mniej efektowne, ale sama jazda pozostaje emocjonująca.

Zjeżdżalnia grawitacyjna Bieszczadzka Furia działa od 2 lipca 2025 roku. Warto sprawdzać aktualne godziny otwarcia oraz ceny na bieżąco.
Zjeżdżalnia grawitacyjna Bieszczadzka Furia działa od 2 lipca 2025 roku. Warto sprawdzać aktualne godziny otwarcia oraz ceny na bieżąco.

Bieszczadzka Furia i nie tylko ….

  1. Kombinacja atrakcji
    Nie ograniczaj wizyty tylko do Bieszczadzkiej Furii — skorzystaj z kolejki gondolowej, wieży widokowej, skywalk’a, spacerów po parku rozrywki, wizyty w karczmie Jawor. Dzięki temu Twój dzień w Solinie stanie się naprawdę kompletny.
  2. Ubiór i przygotowanie
    Wygodne ubranie i obuwie — pamiętaj, że będziesz czekać, chodzić.
    Okulary przeciwsłoneczne, aparat, telefon — widoki warto uwiecznić.
    W słoneczny dzień zabierz krem z filtrem.
    W chłodniejsze pory roku (wiosna, jesień) warto mieć lekko cieplejszą warstwę ubrania, szczególnie na stacji górnej Jawor.
  3. Bezpieczeństwo i świadomość
    Słuchaj instrukcji obsługi, przestrzegaj zasad — to gwarantuje dobrą i bezpieczną frajdę.
    Nie próbuj wymuszać większej prędkości — ograniczniki działają z pożytkiem dla bezpieczeństwa.
  4. Pozostań dłużej
    Solina to nie tylko Tor – zostań na noc, skorzystaj z lokalnych noclegów, wieczornych spacerów, regionalnej kuchni. Wieczory nad jeziorem mają swój klimat. Domki nad Soliną Czarny Kot serdecznie zapraszają 🙂

Dlaczego warto przejechać się Bieszczadzką Furią nad Soliną?

Bieszczady to jedno z tych miejsc w Polsce, które nieustannie zachwycają swoją dzikością, spokojem i niepowtarzalnym klimatem. Jezioro Solińskie, połoniny, górskie szlaki i wszechobecna natura przyciągają tysiące turystów każdego roku. Ale dziś Bieszczady to nie tylko miejsce dla miłośników ciszy i wędrówek – to również region, który zaskakuje nowoczesnymi atrakcjami. Jedną z nich jest Bieszczadzka Furia, która w krótkim czasie stała się prawdziwym hitem turystycznym.

Bieszczadzka Furia – nowa twarz bieszczadzkiej przygody

Jeśli zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Bieszczadach, Bieszczadzka Furia powinna znaleźć się na Twojej liście obowiązkowych punktów. To atrakcja, która łączy w sobie wszystko, co w Bieszczadach najpiękniejsze – wspaniałe widoki, emocje i bliskość natury. Przejażdżka nią to nie tylko dreszczyk adrenaliny, ale też niezapomniane wrażenia estetyczne. Trasa wiedzie przez malownicze tereny w okolicach Jeziora Solińskiego, dzięki czemu możesz podziwiać krajobraz, który wygląda jak z pocztówki – błękit wody, zieleń lasów i majestatyczne wzgórza.

Zapora wodna w Solinie.
Zapora wodna w Solinie.

To właśnie połączenie prędkości, adrenaliny i natury sprawia, że Bieszczadzka Furia wyróżnia się spośród innych atrakcji Podkarpacia. W przeciwieństwie do typowych parków rozrywki, tutaj emocje idą w parze z kontemplacją przyrody. To przeżycie, które jednocześnie pobudza i zachwyca – idealne dla rodzin, par, grup przyjaciół i wszystkich, którzy chcą doświadczyć Bieszczadów w nieco inny sposób.

Atrakcja dla każdego – emocje, bezpieczeństwo i technologia

Bieszczadzka Furia została zaprojektowana tak, by dostarczać wrażeń zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Zjeżdżalnia grawitacyjna wykorzystuje najnowsze rozwiązania technologiczne, zapewniające maksymalne bezpieczeństwo i komfort jazdy. Dzięki temu nawet osoby, które na co dzień nie przepadają za ekstremalnymi rozrywkami, mogą spróbować czegoś nowego – bez obaw, a z ogromną dawką pozytywnych emocji.

To także przykład, jak można rozwijać turystykę w sposób nowoczesny, ale z poszanowaniem dla przyrody i krajobrazu. Bieszczadzka Furia doskonale wpisuje się w naturalne otoczenie Soliny, stając się częścią lokalnej tożsamości, a nie jej konkurencją.

Bieszczady nowoczesne i dynamiczne

Dla wielu turystów Bieszczady kojarzą się z odludziem, ciszą i spokojem – i słusznie. Ale warto zobaczyć, że ten region potrafi też zaskoczyć swoją nowoczesnością i pomysłowością. Bieszczadzka Furia to symbol nowych Bieszczadów – regionu, który nie zatracił swojego charakteru, a jednocześnie odważnie się rozwija.

Bieszczadzka Furia doskonale wpisuje się w naturalne otoczenie Soliny, stając się częścią lokalnej tożsamości, a nie jej konkurencją.
Bieszczadzka Furia doskonale wpisuje się w naturalne otoczenie Soliny, stając się częścią lokalnej tożsamości, a nie jej konkurencją.

Atrakcja ta przyciąga coraz więcej odwiedzających, co przekłada się na rozwój lokalnej gospodarki. Turyści przyjeżdżający, by przejechać się kolejką gondolową czy Bieszczadzką Furią, chętnie korzystają też z innych miejscowych atrakcji – zwiedzają Zaporę Solińską, wypożyczają kajaki, odwiedzają punkty widokowe i lokalne restauracje. W ten sposób Bieszczadzka Furia wspiera turystykę w regionie, dając impuls do dalszych inwestycji w infrastrukturę i rekreację.

Niezapomniane emocje i widoki

To, co najbardziej zapada w pamięć po przejażdżce, to nie tylko adrenalina, ale też widoki, które zostają w głowie na długo. Jadąc Bieszczadzką Furią, można poczuć wiatr we włosach, usłyszeć szum lasu i zobaczyć panoramę Soliny z perspektywy, której nie daje żaden inny punkt widokowy. To chwila, w której naprawdę można zrozumieć, czym jest magia Bieszczadów – dzika, nieokiełznana, ale piękna w każdym calu.

Jeśli planujesz urlop nad Soliną lub szukasz pomysłów na aktywny wypoczynek w Bieszczadach, Bieszczadzka Furia to atrakcja, której nie możesz pominąć. To nie tylko przejazd kolejką – to emocjonalna podróż przez serce bieszczadzkiej przyrody, pełna wrażeń, radości i zachwytu.

Bo Bieszczady to nie tylko miejsce – to przeżycie. A Bieszczadzka Furia pozwala poczuć ich ducha naprawdę mocno.

Inne atrakcje w Bieszczadach i po sąsiedzku.

Dobry nocleg w Bieszczadach? – zapraszam

Cześć jestem Ewa – zapraszam do moich domków.😀 Moi Goście cyklicznie do nas wracają przywożąc ze sobą kolejnych znajomych i rodzinę.

Nasze domki 🐈‍⬛ to więcej niż miejsce noclegowe – to gwarancja niezapomnianych wspomnień i relaksu w sercu Bieszczad.

Wybierając nasze domki 🐈‍⬛ nad Soliną, macie szansę na pełen relaks, przygodę oraz odnowienie zarówno ciała, jak i umysłu w jednym z najpiękniejszych zakątków Polski. 

Może i Ty dołączysz do grona stałych bywalców?