Historia Zalewu Solińskiego pozostaje wciąż żywa w relacjach mieszkańców. To miejsce, które zmieniało się przez wieki. Zalew Soliński, znany również jako „Bieszczadzkie Morze”, to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce. Jego zasobne wody, malownicze krajobrazy i bogata historia przyciągają turystów z kraju i zagranicy. W artykule tym przyjrzymy się historii Zalewu Solińskiego, jego powstaniu oraz wpływowi na region Bieszczad.
Jezioro Solińskie czy Zalew Soliński?
Wielu z nas słysząc o Solinie, często używa terminu „zalew” w odniesieniu do tego pięknego akwenu. Jednak warto zastanowić się, czy jest to słowo właściwe. Z hydrologicznego punktu widzenia, zarówno „jezioro”, jak i „zalew” mogą być stosowane w kontekście tego miejsca, ale każdy z tych terminów nosi ze sobą inny ładunek znaczeniowy.
Zalew Soliński odnosi się do procesu stworzenia sztucznego zbiornika, który powstał dzięki spiętrzeniu wód rzeki San przy wykorzystaniu zapory. Technicznie rzecz biorąc, klasyfikuje się go jako jezioro zaporowe, co podkreśla jego funkcję i budowę. Takie zamknięte zbiorniki wodne z reguły powstają w wyniku działalności człowieka i mają na celu np. produkcję energii elektrycznej, regulację wód lub ochronę przed powodziami.

(Fot. Bieszczady z lotu ptaka)
Jednakże, z punktu widzenia naukowego i hydrologicznego, Jezioro Solińskie w pełni spełnia kryteria, które określają, czym jest prawdziwe jezioro. Opracowania, w tym te prowadzone przez Instytut Języka Polskiego PAN, wykazują, że druga z nazw, „jezioro”, lepiej oddaje trwały charakter tego zbiornika wodnego. Oznacza to, że mamy do czynienia z akwenem, który, mimo swojego sztucznego pochodzenia, funkcjonuje jak naturalne jezioro w ekosystemie.
Wybór między tymi terminami może zatem być jedynie kwestią preferencji. Warto jednak pamiętać, że mówiąc „Jezioro Solińskie”, podkreślamy jego znaczenie hydrologiczne, a także trwałość i stabilność ekosystemu, który wokół niego się rozwija.
Reasumując, zarówno Jezioro Solińskie, jak i Zalew Soliński są terminami poprawnymi, jednak użycie jednego zamiast drugiego może niesienie ze sobą różne konotacje. Warto być świadomym kontekstu, w jakim ich używamy, aby lepiej zrozumieć to wspaniałe miejsce i jego unikalne cechy.
Gdzie dziś jest woda, tam niegdyś było życie
Zalew Soliński, znany dziś jako jedno z najpiękniejszych miejsc w Bieszczadach, skrywa w sobie niezwykle tragiczną historię. Pod powierzchnią wody kryją się wsie, które niegdyś tętniły życiem. Solina, Teleśnica Sanna, Horodek, Sokole, Chrewt oraz część Wołkowyi – te miejscowości, dziś zalane wodami zbiornika, miały swoją bogatą historię, zanim zostały pochłonięte przez falę zmian.
Wszystko zaczęło się od powodzi, z którymi lokalna ludność zmagała się od wieków. Już przed wybuchem II wojny światowej na horyzoncie pojawił się pomysł budowy tamy w Bieszczadach. W 1937 roku teren badała komisja, w skład której wchodził Maurice Lugeon – renomowany szwajcarski geolog. Eksperci, po przeprowadzeniu szczegółowych badań, jednomyślnie uznali, że Solina to idealne miejsce na budowę zbiornika wodnego.

Polityka II wojny światowej wstrzymała jednak plany budowy, które powróciły do życia dopiero w latach pięćdziesiątych. Rozpoczęcie budowy zapory i jeziora Solińskiego miało miejsce w 1960 roku, a jego efekty miały być obecne w nieodwracalny sposób. Mieszkańców wsi podjęto decyzję o przesiedleniu do 1964 roku, co było początkiem końca ich dotychczasowego życia.
Budowa zapory i powstanie zalewu
W latach 60. XX wieku, w odpowiedzi na potrzebę zwiększenia produkcji energii elektrycznej oraz ochrony przed powodziami, podjęto decyzję o budowie zapory na rzece San. Prace rozpoczęły się w 1961 roku, a zakończono w 1968 roku. W wyniku budowy zapory w Solinie powstał Zalew Soliński, który stał się nie tylko zbiornikiem wodnym, ale także ważnym źródłem energii elektrycznej dla całego regionu oraz atrakcyjnym miejscem turystycznym.

Podczas budowy zapory wiele miejscowości zostało zalanych. Największym skandalem społecznym, który z tego wynikał, była utrata historycznych wsi, takich jak Solina, która została całkowicie zalana. W wyniku tej tragedii wiele rodzin zostało wysiedlonych, a ich domy zniknęły pod wodami zbiornika. Mimo tego, budowa zapory przyniosła liczne korzyści, takie jak stworzenie nowych miejsc pracy oraz rozwój infrastruktury.
Likwidacja miejsc znanych i bliskich
Podczas gdy władze postanowiły o budowie zapory, mieszkańcy ukrytych w dolinie wsi stawali w obliczu dramatycznych wyborów. Decyzje o likwidacji cmentarzy, zburzeniu cerkwi i kościoła stały się dla wielu symbolem zniszczenia przeszłości. Kazimierz Orłoś, pisarz i radca prawny, obserwował ten proces z rosnącym zdziwieniem. Do jego biura przychodzili ludzie, z nadzieją, że być może uda się im pozostać na miejscu. Orłoś, w przeciwieństwie do nich, dostrzegał w przeprowadzce szansę na nowe życie, które miało uwolnić ich od przygnębiającej rzeczywistości, reprezentowanej przez drewniane, choć nierzadko podupadłe domy.
Emocje i wspomnienia
Choć dla wielu przeprowadzka mogła być szansą na lepszą przyszłość, uczucia związane z opuszczaniem swej ziemi były bardziej skomplikowane. Dom, nawet w złym stanie, pozostawał domem. Dla mieszkańców tej ziemi, przywiązanie do swojego miejsca było silniejsze niż wszelkie materialne zmiany. Władze nie wykazały zbytniego zainteresowania, by pomóc w transporcie dobytku. Nie pojawiła się żadna ciężarówka, a mieszkańcy mogli liczyć jedynie na skromne odszkodowania, które w przypadku drewnianych domów stawały się bardziej hojnie przyznawane, bo według komisji budowlanej świadczyły o statusie mieszkańca.

Po wielu latach tęsknoty, były mieszkańcy wspominali swoje dawne okolice z nostalgią. Mówili o pięknie lokalnej przyrody, gościnności sąsiadów i głębokich więziach, które łączyły Polaków i Ukraińców. Niektórzy z nich mimo przekształconego krajobrazu, nadal potrafili wskazać miejsca, gdzie niegdyś stały ich domy, które dziś spoczywają pod wodami Zalewu Solińskiego.
Ludzie i ich historie
Odejście prawie trzech tysięcy ludzi ze swoich domów to jednak nie jedyny dramat tej sytuacji. Trudności związane z przesiedleniem dotyczyły nie tylko żyjących, ale również zmarłych. Henryk Victorini, który osiedlił się w Sokolem w 1962 roku, wspomina dramatyczne chwile, gdy jechał konno przez Teleśnicę Sanną. W tym miejscu znajdowały się otwarte trumny, które robotnicy wykopywali, aby przenieść ciała na inne miejsca pochówku.
Henryk Victorini, osiadły w 1962 roku w Sokolem, zapamiętał: – Pewnego dnia jechałem konno przez Teleśnicę Sanną. Tam również wykopywano zmarłych. Zobaczyłem kilka otwartych trumien, już częściowo zbutwiałych. Gdy się bliżej przyjrzałem, aż mnie zmroziło. Wszystkie były wypełnione jabłkami i gruszkami z miejscowych sadów. Robotnicy potraktowali te trumny jak skrzynki na owoce – czytamy we wspomnieniach opublikowanych na portalu sanok.naszemiasto.pl.
Wspomnienia z ekshumacji
Pracujący na budowie używali długich metalowych prętów, uderzając w ziemię, aby natrafić na zakopane głębiej trumny. Czasami im się udawało, innym razem nie. Błędy przy ekshumacjach były powszechne. Woda miała nie sięgać pagórka z nagrobkami na dawnym cmentarzu w Sokolem, jednak czas pokazał, że nawet te czaszki i piszczele były sukcesywnie „wyciągane” przez napływającą wodę przez wiele lat.

Zalew Soliński to nie tylko atrakcja turystyczna, to także miejsce przepełnione smutkiem i pamięcią, które przypomina o historii, będącej wciąż źródłem emocji. Dziedzictwo tych, którzy musieli opuścić swoje domy, pozostaje żywe w relacjach mieszkańców, w wieściach i wspomnieniach, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie.
Dziś Zalew Soliński przyciąga turystów swoim pięknem, ale dobrze jest pamiętać o historii, która się za nim kryje. Woda, która dziś zachwyca, zdominowała miejsca, gdzie niegdyś toczyło się życie – życie ludzi, ich tradycji i historii. Zachęcam do odwiedzenia tego malowniczego regionu, ale także do refleksji nad wszystkimi, którzy pozostali we wspomnieniach i pod wodami, które raz na zawsze zmieniły oblicze tej bieszczadzkiej krainy.
Historia Zalewu Solińskiego to opowieść o zniszczeniu i nowym początku
Zalew Soliński, znany z malowniczych widoków i rekreacyjnych atrakcji, kryje w sobie historię bolesnych strat i zawirowań, które dotknęły mieszkańców okolicznych wsi. W latach 60. XX wieku, w obliczu budowy zapory na rzece San, setki osób musiały opuścić swoje domy, a pamięć o stracie zbyt często przysłaniał szum radości związanej z nowym akwenem.

Budowa zapory na Sanie zakończyła się w 1968 roku i pozostawiła po sobie nie tylko zbiornik wodny, ale także trwały ślad w historii regionu. Zapora, mająca 81,8 m wysokości i 664 m długości, jest obecnie największa w Polsce. Zbiornik wodny, który powstał w wyniku tej budowy, zajmuje powierzchnię około 22 km² i ma największą pojemność w kraju – 472 mln metrów sześciennych.
Zalew Soliński nadal stanowi nie tylko atrakcję turystyczną, ale również miejsce refleksji nad historią i stratą. Dla wielu ludzi jest to symbol nowych początków po trudnych chwilach, a zarazem przypomnienie o bezpowrotnie utraconej przeszłości. Czasami warto spojrzeć w głąb historii, aby zrozumieć, jak wiele może znieść jeden region, a jak wiele emocji może kryć w sobie woda, która płynie przez niego.
Ekosystem Zalewu Solińskiego
Zalew Soliński to przede wszystkim przepiękny ekosystem. Woda w zbiorniku jest bogata w ryby, takie jak szczupak, sandacz czy węgorz, co przyciąga wędkarzy z całej Polski. W otaczających zalew lasach mieszanych można spotkać wiele gatunków ptaków oraz innych zwierząt. Natura wokół Zalewu Solińskiego sprzyja różnorodnym formom aktywności, takim jak turystyka piesza, rowerowa czy wodna.
Turystyka i rekreacja
Zalew Soliński stał się ważnym ośrodkiem turystycznym, oferującym szeroką gamę atrakcji. W okresie letnim zjeżdżają tutaj turyści pragnący spędzić czas na wodzie, korzystając z możliwości rejsów motorówkami, żaglówkami, czy też wynajmu sprzętu wodnego. W okolicach zalewu znajdują się także liczne plaże, które świetnie sprawdzają się jako miejsca do wypoczynku.

Zalew Soliński to jeden z najpiękniejszych akwenów wodnych w Polsce, położony w malowniczej krainie Bieszczadów. Otoczony górami, lasami i malowniczymi krajobrazami stanowi doskonałe miejsce do spędzania czasu na świeżym powietrzu. W ostatnich latach turystyka i rekreacja na Zalewie Solińskim zyskują na popularności, przyciągając nie tylko krajowych, ale i zagranicznych turystów. W tym artykule przybliżymy wszystkie aspekty turystyki i rekreacji, które można odbywać nad tym wyjątkowym zbiornikiem wodnym.
Zakwaterowanie
W okolicach Zalewu Solińskiego znajdziemy wiele opcji noclegowych, które zaspokoją oczekiwania różnych turystów. Zapraszamy serdecznie do Naszych domków nad Soliną Czarny Kot 🙂

W ofertach dostępne są także zarówno luksusowe hotele i pensjonaty, jak i pola namiotowe czy domki letniskowe. W miejscowościach takich jak Polańczyk, Solina czy Myczków można znaleźć miejsca oferujące komfortowy wypoczynek z pięknymi widokami na zalew.
Przystanie i wypożyczalnie sprzętu wodnego
Dla miłośników sportów wodnych Zalew Soliński oferuje wiele atrakcji. Przystanie i wypożyczalnie sprzętu wodnego są dostępne w różnych lokalizacjach. Można tu wynająć kajaki, rowery wodne, łodzie, a nawet jacht ze sternikiem. Spływy kajakowe po zalewie czy okolicznych rzekach to świetny sposób na przybliżenie się do natury oraz zdobycie niezapomnianych wrażeń.

(Fot. Bieszczady z lotu ptaka)
Szlaki turystyczne
Zalew Soliński i jego okolice to raj dla miłośników pieszych wędrówek. Można tu znaleźć wiele szlaków turystycznych, które prowadzą nie tylko nad brzeg zalewu, ale także w głąb Bieszczadów. Popularnym miejscem do wędrówek jest okolica Wysokiej, gdzie ścieżki prowadzą na szczyt, z którego rozciąga się zachwycający widok na zalew oraz okoliczne góry. Warto również odwiedzić liczne punkty widokowe, z których można podziwiać piękno natury.
Rekreacja na świeżym powietrzu
Zalew Soliński to idealne miejsce do uprawiania różnych sportów. Wśród najpopularniejszych aktywności można wymienić:
- Wędkowanie: Zalew obfituje w ryby, takie jak szczupak, sandacz czy pstrąg. Amatorzy wędkarstwa znajdą tu wiele dogodnych miejsc do połowu.
- Jazda na rowerze: Wokół zalewu znajdują się liczne trasy rowerowe, które umożliwiają podziwianie pięknych widoków.
- Spacerowanie i jogging: Malownicze ścieżki prowadzące wzdłuż brzegu zalewu doskonale nadają się do spacerów i biegania.
- Zimowe atrakcje: Zimą, Bieszczady oferują możliwość uprawiania narciarstwa zjazdowego i biegowego w pobliskich stacjach narciarskich.
Jezioro a kultura i tradycja
Region Bieszczadów ma bogate tradycje kulturowe, które wciąż są obecne w życiu mieszkańców. Można tu spotkać liczne festyny i imprezy, które celebrują lokalne zwyczaje i folklor. W sezonie letnim odbywają się warsztaty, koncerty oraz inne wydarzenia kulturalne, które przyciągają turystów.
Poniżej chciałam przedstawić Wam kilka propozycji kulturalnych, które odbyła się w 2024 r. Ale kochani nic straconego jeśli nie mieliście okazji w nich uczestniczyć. Za rok również będą organizowane, więc już możecie planować wyjazd w Bieszczady 🙂
Pożegnania lata w Czarnej

EtnoBieszczady Festiwal Kultury Karpat w Cisnej

Zakończenie Wakacji nad Soliną

XXV Ogólnopolski EKO CYPEL Festiwal w Polańczyku

XV Dzień Żubra w Lutowiskach

XVI Festiwal Natchnieni Bieszczadem w Cisnej

XIX Bieszczadzkie Spotkania Muzyczne BIES CZAD BLUES

XXI Dni Gminy Cisna

Solińskie Lato 2024

Powojenne Targi Końskie w Lutowiskach zapraszają

KSU zagra w Ustrzykach Dolnych

Dni Gminy Solina 2024

Festiwal ZEW się budzi 2024 w Lesku
Gastronomia
Każda podróż to także smakowanie lokalnych potraw. W okolicach Zalewu Solińskiego można znaleźć wiele restauracji, które oferują tradycyjną kuchnię bieszczadzką. Warto spróbować potraw regionalnych, takich jak żurek bieszczadzki, pierogi z farszem mięsnym czy potrawy rybne. Lokalne bary i karczmy oferują nie tylko pyszne jedzenie, ale także ciepłą atmosferę i możliwość spotkań z mieszkańcami. Po więcej szczegółów zapraszam do mojego artykułu pt. „Gdzie dobrze zjeść w Solinie”.
Ekoturystyka i ochrona przyrody
Ekoturystyka to forma turystyki, która stawia na zrównoważony rozwój. Jej celem jest nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale również edukacja na temat ochrony środowiska i lokalnych kultur. Ekoturystyka stawia na minimalny wpływ na naturalne środowisko oraz wspieranie lokalnych społeczności.
Bieszczady to miejsce, które idealnie wpisuje się w filozofię ekoturystyki. Tu natura rządzi, a dzika fauna i flora zachwycają swoim bogactwem. Bieszczadzki Park Narodowy, oferuje szereg atrakcji, takich jak szlaki turystyczne, obserwacje dzikich zwierząt czy wycieczki z przewodnikami, które uczą o lokalnym ekosystemie.
Zalew Soliński również leży w okolicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego, co sprawia, że jest to teren o wysokiej wartości ekologicznej. Wprowadzenie zasad ekoturystyki ma na celu ochronę środowiska naturalnego oraz zrównoważony rozwój turystyki. Turyści są zachęcani do szanowania przyrody, korzystania z ekologicznych form transportu oraz uczestniczenia w programach edukacyjnych dotyczących ochrony środowiska.
Historia Zalewu Solińskiego to historia pełna kontrastów.
Zalew Soliński to miejsce, które łączy w sobie piękno przyrody, bogactwo kulturowe oraz różnorodność atrakcji turystycznych. Niezależnie od tego, czy jesteś miłośnikiem sportów wodnych, czy wolisz spokojne spacerowanie po malowniczych szlakach, w okolicach zalewu każdy znajdzie coś dla siebie. To idealne miejsce na relaks, przygody oraz umacnianie więzi z naturą. Warto zatem odwiedzić Zalew Soliński i przekonać się o jego wyjątkowości na własne oczy.
Nie można pominąć też lokalnych wydarzeń kulturalnych, takich jak festiwale muzyczne, jarmarki czy imprezy sportowe, które przyciągają zarówno mieszkańców, jak i turystów. Zalew Soliński stał się miejscem, które łączy w sobie piękno natury z bogatą ofertą turystyczną.

Mimo że Zalew Soliński ma wiele dóbr do zaoferowania, zmaga się również z problemami ekologicznymi. Wzrost liczby turystów oraz zwiększające się zaludnienie w regionie wpływają na degradację ekosystemu. Dlatego tak ważne jest podejmowanie działań na rzecz ochrony środowiska oraz zrównoważonego rozwoju.
Historia Zalewu Solińskiego to historia pełna kontrastów. Z jednej strony mamy do czynienia z tragicznym losem mieszkańców, którzy musieli opuścić swoje domy, z drugiej – z pięknem przyrody i rozwojem turystyki, który przynosi korzyści lokalnej społeczności. Zalew Soliński jest miejscem, które łączy w sobie tradycję, nowoczesność, ekologię i rekreację. Dzięki temu staje się nie tylko atrakcją turystyczną, ale również symbolem zmieniającego się regionu, w którym natura i cywilizacja mogą tworzyć harmonijną całość.
Zapraszam do odwiedzenia Zalewu Solińskiego, aby poczuć jego niepowtarzalny klimat i odkryć, jak wiele ma do zaoferowania. Starsi mieszkańcy tego regionu też jeszcze opowiedzą Wam pewnie niejedną ciekawą historię.
Inne atrakcje w Bieszczadach i po sąsiedzku.
- Noclegi w Bieszczadach
- Fenomen Bieszczad
- Historia Zalewu Solińskiego
- Pies w Bieszczadach
- Pogoda w Bieszczadach
- Grzyby w Bieszczadach
- Wieża widokowa Holica
- Najdłuższa Tyrolka w Polsce
- Szlaki rowerowe w Bieszczadach
- Pijalnia Czekolady
- Tajemnicza Solina
- Cudowne Źródełko w Zwierzyniu
- Kamieniołom w Bóbrce
- Kolejka gondolowa w Solinie
- Zwiedzanie wnętrza Zapory w Solinie
- Zwiedzanie Zapory w Myczkowcach
- Drezyny rowerowe w Uhercach Mineralnych.
- Klasztor w Zagórzu
- Bieszczadzka Kolejka Leśna
- Bieszczadzkie Anioły
- Serce Bieszczad i jego romantyczna historia
- Bieszczadzkie Retorty
- Siekierezada w Cisnej
- Chatka Puchatka
- Szlaki turystyczne w Bieszczadach.
- Żubry w Mucznem
- Torfowiska w Tarnawie
- Koncerty w Bieszczadach
- Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego
- Jezioro Myczkowieckie
- Wędkowanie w Jeziorze Solińskim
- Legenda o Biesach i Czadach
- Park Gwiezdnego Nieba
- Jarmark Bożonarodzeniowy w Sanoku
- Bieszczady Kamery Live
- Grzane wino w Bieszczadach
- Jak zarezerwować domek w Bieszczadach?
- Rumunia z Bieszczaderem dzień 1
- Rumunia z Bieszczaderem dzień 2

Dobry nocleg w Bieszczadach? – zapraszam
Cześć jestem Ewa – zapraszam do moich domków.😀 Moi Goście cyklicznie do nas wracają przywożąc ze sobą kolejnych znajomych i rodzinę.
Nasze domki 🐈⬛ to więcej niż miejsce noclegowe – to gwarancja niezapomnianych wspomnień i relaksu w sercu Bieszczad.
Wybierając nasze domki 🐈⬛ nad Soliną, macie szansę na pełen relaks, przygodę oraz odnowienie zarówno ciała, jak i umysłu w jednym z najpiękniejszych zakątków Polski.
Może i Ty dołączysz do grona stałych bywalców?


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.